Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe Uherce Mineralne

Na dawnej stacji PKP w Uhercech Mineralnych działa coś, czego nie znajdziesz w wielu miejscach w Polsce – wypożyczalnia drezyn rowerowych, która pozwala przemierzyć historyczną linię kolejową 108 siłą własnych mięśni. To jeden z tych pomysłów, które ożywiły niemal zapomniany kawałek bieszczadzkiej infrastruktury i sprawiły, że małe miasteczko na progu Bieszczadów stało się punktem obowiązkowym dla tysięcy turystów rocznie.

Drezyny to lekkie platformy na kołach kolejowych, które przypominają rower – tyle że jeździ się nimi po torach. Dwie osoby pedałują, dwie siedzą na ławeczce z tyłu i podziwiają widoki. Można zabrać jeszcze jedno dziecko, więc w sumie zmieści się pięcioro.

Wypożyczalnia w Uhercach Mineralnych należy do największych w Europie – dysponuje flotą pięćdziesięciu drezyn gotowych do wyprawy po czterdziestosiedmiokilometrowym odcinku torów.

Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe Uherce Mineralne
Uherce Mineralne 62a, 38-623 Uherce Mineralne
★ 4.6
Uherce Mineralne to miejsce, które zaskakuje unikalną wypożyczalnią drezyn rowerowych, pozwalających na odkrywanie historycznej linii kolejowej 108. To nie tylko świetna zabawa, ale także sposób na podziwianie malowniczych bieszczadzkich krajobrazów. Przejażdżka drezyną to prawdziwa przygoda, która łączy historię z aktywnym wypoczynkiem, przyciągając turystów z całej Polski.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • największa wypożyczalnia drezyn w Europie
  • malownicza trasa przez Bieszczady
  • historia sięgająca 1872 roku
  • możliwość przewozu całej rodziny
  • lokalne atrakcje i pamiątki w okolicy

Historyczna linia 108 – ponad 140 lat tradycji

Trasa, którą pokonują dzisiejsi turyści, została zbudowana w 1872 roku z polecenia władz Cesarstwa Austriackiego. Linia kolejowa numer 108 łączyła Stróże z przejściem granicznym w Krościenku i stanowiła ważny element kolejowej infrastruktury regionu. Przez dziesięciolecia przewożono nią ludzi i towary, obsługiwano lasy, a pociągi towarowe ciągnęły drewno z bieszczadzkich puszcz.

Z czasem linia traciła na znaczeniu. W 2013 roku wszystkie stacje na wschód od Zagórza zostały wyłączone z eksploatacji. Torowisko zarośnięte chwastami wyglądało na skazane na zapomnienie.

Pomysł, żeby ożywić nieużywane tory drezynami rowerowymi, okazał się strzałem w dziesiątkę. Gmina Olszanica przejęła nieczynną linię od Polskich Linii Kolejowych, a następnie przekazała ją w użyczenie przedsiębiorcy. Dziś cała infrastruktura – 46 kilometrów torów, dworce, dyżurki, wiadukty o szacunkowej wartości trzech milionów złotych – służy turystyce. Od kwietnia do listopada przy obsłudze drezyn pracuje dwanaście osób, a przy stacji w Uhercach Mineralnych rozwinął się lokalny biznes: sklepy z pamiątkami, lodami, biżuterią, stoiska z produktami regionalnymi.

Linia 108 uznawana jest za jedną z najbardziej malowniczych tras kolejowych w Polsce. Wiedzie przez tereny, które z poziomu torów wyglądają zupełnie inaczej niż z samochodowych szos.

Trasy drezynowe – od krótkiego przejazdu po ambitną wyprawę

Główna stacja w Uhercach Mineralnych dzieli linię na dwie niemal równe części. Stąd można wyruszyć w kierunku Ustrzyk Dolnych albo w stronę Zagórza. Przejazdy odbywają się w ramach zorganizowanych kursów z przewodnikiem, który po drodze opowiada o mijanych miejscach i atrakcjach.

Najkrótsza trasa prowadzi do tunelu – to zaledwie 5,5 kilometra w jedną stronę, cała wycieczka tam i z powrotem zajmuje niecałą godzinę. Łatwa, idealna na rozgrzewkę lub dla rodzin z małymi dziećmi.

Trochę dalej leżą kolejne punkty: Olszanica Stacja (6,5 km, godzina jazdy), Jankowce (7,2 km), Olszanica (8,5 km), Olszanica Pałac (9 km). Każda z tych tras oferuje coś innego – mosty, wiadukty, widoki na łąki i lasy.

Najbardziej wymagająca to trasa do Stefkowej – dwanaście kilometrów w jedną stronę, około półtorej godziny pedałowania. Różnice wysokości dają się we znaki, ale właśnie ta trasa oferuje najwięcej atrakcji: tunel, wiadukt, most nad potokiem, rozległe panoramy. Warto się spocić.

W sezonie letnim uruchamiane są również odjazdy z Ustrzyk Dolnych – z dawnej stacji PKP przy dworcu PKS. Poza sezonem trzeba złożyć specjalne zamówienie.

Co można zobaczyć z drezyny

Perspektywa torów to coś zupełnie innego niż widok z samochodu. Nawet ci, którzy znają Bieszczady jak własną kieszeń, odkrywają nowe kadry. Linia wiedzie przez tereny, do których normalnie się nie dociera – przez lasy, łąki, wzdłuż potoków, przez małe wsie.

Na trasie mijają się pozostałości po Linii Mołotowa – przedwojennych umocnień obronnych, bobrze żeremia, stare dworce kolejowe z charakterystyczną architekturą. Tunel kolejowy w Kostrzyniu to jedna z atrakcji, którą wszyscy chcą zobaczyć – przejazd przez ciemny, chłodny korytarz wykuty w skale robi wrażenie.

Na niektórych trasach przewidziano dodatkowe atrakcje – na przykład inscenizowany zbójnicki napad. Zawadiaccy chłopcy „zza buczka” wyskakują zza drzew i urządzają małe przedstawienie. Dzieci są zachwycone, dorośli się uśmiechają. To element, który przełamuje monotonię pedałowania i dodaje trochę humoru całej wyprawie.

Niektóre wycieczki obejmują spacer po rezerwacie Koziniec – mało znanym, ale pięknym widokowo miejscu z panoramą na dwa bieszczadzkie jeziora i Połoniny.

Dla kogo są drezyny

To doskonała forma wypoczynku dla całych rodzin. Dzieci uwielbiają jazdę po torach – to coś nowego, ekscytującego, a jednocześnie bezpiecznego. Dorośli doceniają aktywność na świeżym powietrzu bez nadmiernego wysiłku. Pedałowanie nie jest wymagające – drezyny są lekkie, a na płaskich odcinkach idzie naprawdę łatwo. Przy zjazdach można w ogóle odpuścić i pozwolić, żeby drezyna jechała sama.

Miłośnicy historii znajdą tu kolejowy klimat, ślady dawnej infrastruktury, opowieści o czasach, gdy przez Bieszczady jeździły pociągi towarowe wiozące drewno. Entuzjaści przyrody – malownicze krajobrazy, które z poziomu torów wyglądają zupełkim inaczej niż z dróg.

Nie jest to wycieczka ekstremalna. Nie trzeba być w szczytowej formie, żeby dać radę. Wystarczy podstawowa kondycja i ochota na ruch.

Praktyczne informacje – jak się przygotować

Główna stacja i wypożyczalnia znajdują się w Uhercach Mineralnych pod adresem Uherce Mineralne 62a (dawna stacja PKP). To centralna część linii 108, zlokalizowana na rozwidleniu tras wielkiej pętli bieszczadzkiej – drogi krajowej nr 84 w stronę Ustrzyk Dolnych oraz drogi wojewódzkiej nr 895 prowadzącej do Soliny i Polańczyka.

Dojazd jest prosty – Uherce leżą w dogodnym miejscu, przez które przejeżdża większość turystów zmierzających w głąb Bieszczadów. Przy stacji jest parking, toalety, pobliska restauracja lub bar.

Drezyny kursują w godzinach od 9:30 do 17:00. Warto sprawdzić rozkład jazdy przed przyjazdem – przejazdy odbywają się zgodnie z harmonogramem kursów. Nie można po prostu wypożyczyć drezyny na własną rękę i ruszyć w dowolnym momencie. To zorganizowane wyjazdy grupowe z przewodnikiem.

Kontakt: telefon 570 770 108, e-mail [email protected]. Przed przyjazdem warto zadzwonić lub napisać, żeby potwierdzić dostępność i zarezerwować miejsce – w sezonie bywa tłoczno.

Co do cen – najlepiej sprawdzić aktualne stawki bezpośrednio u organizatora, bo mogą się zmieniać w zależności od sezonu i wybranej trasy. Ceny różnią się w zależności od długości przejazdu.

Co warto wiedzieć przed wyjazdem

Ubierz się wygodnie i sportowo. Pedałowanie to fizyczna aktywność, więc lepiej unikać sandałów na obcasach czy luźnych sukienek. Warto mieć ze sobą wodę – zwłaszcza w upalne dni.

Jeśli planujesz dłuższą trasę, weź pod uwagę, że słońce może mocno grzać. Czapka z daszkiem i krem z filtrem to dobry pomysł. Na drezynach nie ma daszków ani parasoli.

Przewodnik prowadzi grupę i pilnuje bezpieczeństwa. Na skrzyżowaniach z drogami stosuje się sprawdzone procedury – konwój drezyn przekracza je w kontrolowany sposób. System jest bezpieczny i wypróbowany w krajach Europy Zachodniej.

Czas na trasę trzeba zaplanować w zależności od wybranego wariantu – od godziny na najkrótszą wycieczkę do tunelu, po dwie-trzy godziny na dłuższe trasy. Dodaj jeszcze czas na odpoczynek, zdjęcia, ewentualnie przekąskę przy stacji.

Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe otrzymały wyróżnienie Produktu Turystycznego Polski w 2015 roku. Od tamtej pory atrakcja cieszy się niesłabnącą popularnością i przyciąga rzesze turystów, którzy chcą zobaczyć Bieszczady z zupełnie innej perspektywy.