Tarnica to najwyższy szczyt polskich Bieszczadów, a czerwony szlak prowadzący na nią z Ustrzyk Górnych to jedna z bardziej wymagających, ale i widokowych tras w regionie. Trasa liczy około 8 kilometrów w jedną stronę z przewyższeniem ponad 750 metrów, co przekłada się na około 3-3,5 godziny marszu pod górę. W odróżnieniu od popularnego, krótkiego podejścia z Wołosatego, ta droga daje znacznie więcej – przede wszystkim przepiękne widoki z grani Szerokiego Wierchu, które w pogodny dzień zostają w pamięci na długo.
Start znajduje się przy punkcie kasowym Bieszczadzkiego Parku Narodowego, tuż obok parkingu w Ustrzykach Górnych na wysokości około 680 metrów. Parking jest monitorowany i płatny, samochód można tu zostawić bez obaw.
- zapierające dech w piersiach widoki
- unikalny czerwony szlak
- kontakt z dziką naturą
- możliwość spotkania turystów z różnych szlaków
- historia z krzyżem na szczycie
Przez bukowy las na Szeroki Wierch
Pierwsza część szlaku wiedzie przez gęsty las – to karpacka buczyna z domieszką jawora, jodły i wiązu górskiego, wyżej dochodzi świerk. Ścieżka początkowo jest łagodna, niemal płaska, ale szybko zaczyna piąć się w górę. Las daje cień i osłonę przed wiatrem, co w upalne dni bywa błogosławieństwem, choć jednocześnie odbiera widoki.
Po około godzinie marszu las się przerzeźa i zaczynają pojawiać się pierwsze panoramy. To moment, kiedy warto zwolnić tempo i rozejrzeć się dookoła – zielone połoniny rozciągają się po obu stronach grani. Szeroki Wierch to właśnie ta część trasy, która wyróżnia czerwony szlak spośród innych dróg na Tarnicę. Graniowa wędrówka daje poczucie obcowania z prawdziwą górską przestrzenią, choć wysokości są tu stosunkowo niewielkie.
Przełęcz Krygowskiego i finałowe podejście
Po przejściu Szerokim Wierchem dociera się do charakterystycznego miejsca – przełęczy Krygowskiego, potocznie zwanej „rondem”. To skrzyżowanie kilku szlaków, gdzie spotykają się turyści idący z różnych kierunków. Stąd już tylko krótki odcinek żółtym szlakiem prowadzi pod sam szczyt Tarnicy.
Ostatnie podejście wiedzie częściowo drewnianymi schodami, które – trzeba przyznać – nieco wybijają z rytmu marszu. Około 30 minut przed szczytem szlak wychodzi całkowicie ponad górną granicę lasu i wtedy otwiera się pełna panorama. Z lewej strony widać Szeroki Wierch, z którego właśnie się przyszło, przed sobą przełęcz i samą Tarnicę z charakterystycznym krzyżem na szczycie.
Krzyż na Tarnicy został wzniesiony w 2000 roku, zastępując poprzedni z 1987 roku. Ten starszy upamiętniał pobyt księdza Karola Wojtyły, który wędrował tymi szlakami w 1953 roku.
Co widać ze szczytu Tarnicy
Sam szczyt Tarnicy na wysokości 1346 metrów to rozległa, trawiasta przestrzeń z drewnianym krzyżem i ławkami do odpoczynku. W pogodny dzień widoki są naprawdę imponujące – podobno można dostrzec Tatry, ukraińskie Gorgany, a nawet rumuńskie pasma w Górach Rodniańskich. Nie każdemu udaje się zobaczyć te najdalsze szczyty, bo wymaga to wyjątkowej przejrzystości powietrza, ale sama panorama Bieszczadów wystarczy, żeby poczuć satysfakcję z pokonanej trasy.
Na szczycie zwykle jest sporo ludzi, zwłaszcza w weekendy i w sezonie letnim. Tarnica to w końcu najwyższy punkt polskich Bieszczadów i wielu traktuje jej zdobycie jako punkt honoru podczas pobytu w regionie.
Powrót – opcje do wyboru
Wracać można tą samą drogą do Ustrzyk Górnych, co zajmie około 2 godziny. To bezpieczna opcja, sprawdzona i wygodna, jeśli samochód został na parkingu przy punkcie startu.
Alternatywnie można zejść niebieskim szlakiem do Wołosatego – to około godziny marszu w dół, początkowo stromymi schodami, potem przez las, aż do rozległej polany, gdzie często pasą się konie huculskie. Z Wołosatego do Ustrzyk Górnych w sezonie letnim kursują busy, więc można wrócić komunikacją. Jeśli ktoś lubi pętle, można też z Wołosatego przejść z powrotem do Ustrzyk Górnych szlakiem biegnącym doliną Wołosatki – wtedy całość tworzy pętlę liczącą około 18-19 kilometrów i 6-7 godzin marszu.
Dla kogo jest ten szlak
Trasa z Ustrzyk Górnych to propozycja dla osób w dobrej kondycji fizycznej, które nie boją się kilku godzin intensywnego marszu pod górę. Przewyższenie ponad 750 metrów potrafi dać się we znaki, zwłaszcza w upalne dni. Nie jest to jednak szlak techniczny – nie wymaga doświadczenia wspinaczkowego ani specjalistycznego sprzętu, wystarczą dobre buty trekkingowe i odpowiednia ilość wody.
Rodziny z małymi dziećmi raczej wybiorą krótszą opcję z Wołosatego, która jest mniej wymagająca. Czerwony szlak z Ustrzyk Górnych to raczej wybór dla tych, którzy chcą pełniejszego górskiego doświadczenia i nie mają nic przeciwko dłuższemu wysiłkowi w zamian za lepsze widoki.
Czerwony szlak z Ustrzyk Górnych to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego, który ciągnie się przez całe Karpaty. Idąc tą trasą, stąpa się po jednym z najdłuższych szlaków górskich w Polsce.
Praktyczne informacje – ceny, dojazd, czas
Bilet wstępu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego: 7 złotych (ceny mogą się zmieniać, aktualne informacje na stronie bdpn.pl). Bilet kupuje się w punkcie kasowym przy parkingu w Ustrzykach Górnych.
Parking w Ustrzykach Górnych: płatny, monitorowany, znajduje się około 700 metrów od głównego skrzyżowania w centrum wsi, przy drodze prowadzącej na południe.
Czas przejścia: około 3-3,5 godziny na szczyt, 2 godziny z powrotem tą samą drogą. Łącznie około 5-6 godzin na całą wycieczkę w obie strony. Jeśli planuje się pętlę przez Wołosate, trzeba liczyć 6-7 godzin.
Długość trasy: około 8,2-8,3 km w jedną stronę, około 16-17 km tam i z powrotem.
Przewyższenie: około 755 metrów w górę.
Oznakowanie: czerwony szlak z Ustrzyk Górnych do przełęczy Krygowskiego, potem żółty na szczyt Tarnicy.
Dojazd: Ustrzyki Górne to niewielka wieś w południowej części Bieszczadów, dostępna drogą asfaltową z Ustrzyk Dolnych. Do parkingu przy szlaku prowadzi lokalna droga, dobrze oznakowana. W sezonie letnim można też dojechać busami z okolicznych miejscowości.
Najlepszy czas na wycieczkę: od późnej wiosny do jesieni, choć Bieszczady uchodzą za najpiękniejsze właśnie jesienią, kiedy połoniny przybierają złote i rdzawe barwy. Zimą szlak jest dostępny, ale wymaga doświadczenia i odpowiedniego sprzętu.
Co zabrać: minimum 1,5 litra wody na osobę, coś do jedzenia, kurtkę przeciwwiatrową (na grani potrafi wiać), dobre buty trekkingowe, krem z filtrem w słoneczne dni.
