Na dawnej stacji PKP w Uhercech Mineralnych działa coś, czego nie znajdziesz w wielu miejscach w Polsce – wypożyczalnia drezyn rowerowych, która pozwala przemierzyć historyczną linię kolejową 108 siłą własnych mięśni. To jeden z tych pomysłów, które ożywiły niemal zapomniany kawałek bieszczadzkiej infrastruktury i sprawiły, że małe miasteczko na progu Bieszczadów stało się punktem obowiązkowym dla tysięcy turystów rocznie.
Drezyny to lekkie platformy na kołach kolejowych, które przypominają rower – tyle że jeździ się nimi po torach. Dwie osoby pedałują, dwie siedzą na ławeczce z tyłu i podziwiają widoki. Można zabrać jeszcze jedno dziecko, więc w sumie zmieści się pięcioro.
Wypożyczalnia w Uhercach Mineralnych należy do największych w Europie – dysponuje flotą pięćdziesięciu drezyn gotowych do wyprawy po czterdziestosiedmiokilometrowym odcinku torów.
- największa wypożyczalnia drezyn w Europie
- malownicza trasa przez Bieszczady
- historia sięgająca 1872 roku
- możliwość przewozu całej rodziny
- lokalne atrakcje i pamiątki w okolicy
Historyczna linia 108 – ponad 140 lat tradycji
Trasa, którą pokonują dzisiejsi turyści, została zbudowana w 1872 roku z polecenia władz Cesarstwa Austriackiego. Linia kolejowa numer 108 łączyła Stróże z przejściem granicznym w Krościenku i stanowiła ważny element kolejowej infrastruktury regionu. Przez dziesięciolecia przewożono nią ludzi i towary, obsługiwano lasy, a pociągi towarowe ciągnęły drewno z bieszczadzkich puszcz.
Z czasem linia traciła na znaczeniu. W 2013 roku wszystkie stacje na wschód od Zagórza zostały wyłączone z eksploatacji. Torowisko zarośnięte chwastami wyglądało na skazane na zapomnienie.
Pomysł, żeby ożywić nieużywane tory drezynami rowerowymi, okazał się strzałem w dziesiątkę. Gmina Olszanica przejęła nieczynną linię od Polskich Linii Kolejowych, a następnie przekazała ją w użyczenie przedsiębiorcy. Dziś cała infrastruktura – 46 kilometrów torów, dworce, dyżurki, wiadukty o szacunkowej wartości trzech milionów złotych – służy turystyce. Od kwietnia do listopada przy obsłudze drezyn pracuje dwanaście osób, a przy stacji w Uhercach Mineralnych rozwinął się lokalny biznes: sklepy z pamiątkami, lodami, biżuterią, stoiska z produktami regionalnymi.
Linia 108 uznawana jest za jedną z najbardziej malowniczych tras kolejowych w Polsce. Wiedzie przez tereny, które z poziomu torów wyglądają zupełnie inaczej niż z samochodowych szos.
Trasy drezynowe – od krótkiego przejazdu po ambitną wyprawę
Główna stacja w Uhercach Mineralnych dzieli linię na dwie niemal równe części. Stąd można wyruszyć w kierunku Ustrzyk Dolnych albo w stronę Zagórza. Przejazdy odbywają się w ramach zorganizowanych kursów z przewodnikiem, który po drodze opowiada o mijanych miejscach i atrakcjach.
Najkrótsza trasa prowadzi do tunelu – to zaledwie 5,5 kilometra w jedną stronę, cała wycieczka tam i z powrotem zajmuje niecałą godzinę. Łatwa, idealna na rozgrzewkę lub dla rodzin z małymi dziećmi.
Trochę dalej leżą kolejne punkty: Olszanica Stacja (6,5 km, godzina jazdy), Jankowce (7,2 km), Olszanica (8,5 km), Olszanica Pałac (9 km). Każda z tych tras oferuje coś innego – mosty, wiadukty, widoki na łąki i lasy.
Najbardziej wymagająca to trasa do Stefkowej – dwanaście kilometrów w jedną stronę, około półtorej godziny pedałowania. Różnice wysokości dają się we znaki, ale właśnie ta trasa oferuje najwięcej atrakcji: tunel, wiadukt, most nad potokiem, rozległe panoramy. Warto się spocić.
W sezonie letnim uruchamiane są również odjazdy z Ustrzyk Dolnych – z dawnej stacji PKP przy dworcu PKS. Poza sezonem trzeba złożyć specjalne zamówienie.
Co można zobaczyć z drezyny
Perspektywa torów to coś zupełnie innego niż widok z samochodu. Nawet ci, którzy znają Bieszczady jak własną kieszeń, odkrywają nowe kadry. Linia wiedzie przez tereny, do których normalnie się nie dociera – przez lasy, łąki, wzdłuż potoków, przez małe wsie.
Na trasie mijają się pozostałości po Linii Mołotowa – przedwojennych umocnień obronnych, bobrze żeremia, stare dworce kolejowe z charakterystyczną architekturą. Tunel kolejowy w Kostrzyniu to jedna z atrakcji, którą wszyscy chcą zobaczyć – przejazd przez ciemny, chłodny korytarz wykuty w skale robi wrażenie.
Na niektórych trasach przewidziano dodatkowe atrakcje – na przykład inscenizowany zbójnicki napad. Zawadiaccy chłopcy „zza buczka” wyskakują zza drzew i urządzają małe przedstawienie. Dzieci są zachwycone, dorośli się uśmiechają. To element, który przełamuje monotonię pedałowania i dodaje trochę humoru całej wyprawie.
Niektóre wycieczki obejmują spacer po rezerwacie Koziniec – mało znanym, ale pięknym widokowo miejscu z panoramą na dwa bieszczadzkie jeziora i Połoniny.
Dla kogo są drezyny
To doskonała forma wypoczynku dla całych rodzin. Dzieci uwielbiają jazdę po torach – to coś nowego, ekscytującego, a jednocześnie bezpiecznego. Dorośli doceniają aktywność na świeżym powietrzu bez nadmiernego wysiłku. Pedałowanie nie jest wymagające – drezyny są lekkie, a na płaskich odcinkach idzie naprawdę łatwo. Przy zjazdach można w ogóle odpuścić i pozwolić, żeby drezyna jechała sama.
Miłośnicy historii znajdą tu kolejowy klimat, ślady dawnej infrastruktury, opowieści o czasach, gdy przez Bieszczady jeździły pociągi towarowe wiozące drewno. Entuzjaści przyrody – malownicze krajobrazy, które z poziomu torów wyglądają zupełkim inaczej niż z dróg.
Nie jest to wycieczka ekstremalna. Nie trzeba być w szczytowej formie, żeby dać radę. Wystarczy podstawowa kondycja i ochota na ruch.
Praktyczne informacje – jak się przygotować
Główna stacja i wypożyczalnia znajdują się w Uhercach Mineralnych pod adresem Uherce Mineralne 62a (dawna stacja PKP). To centralna część linii 108, zlokalizowana na rozwidleniu tras wielkiej pętli bieszczadzkiej – drogi krajowej nr 84 w stronę Ustrzyk Dolnych oraz drogi wojewódzkiej nr 895 prowadzącej do Soliny i Polańczyka.
Dojazd jest prosty – Uherce leżą w dogodnym miejscu, przez które przejeżdża większość turystów zmierzających w głąb Bieszczadów. Przy stacji jest parking, toalety, pobliska restauracja lub bar.
Drezyny kursują w godzinach od 9:30 do 17:00. Warto sprawdzić rozkład jazdy przed przyjazdem – przejazdy odbywają się zgodnie z harmonogramem kursów. Nie można po prostu wypożyczyć drezyny na własną rękę i ruszyć w dowolnym momencie. To zorganizowane wyjazdy grupowe z przewodnikiem.
Kontakt: telefon 570 770 108, e-mail [email protected]. Przed przyjazdem warto zadzwonić lub napisać, żeby potwierdzić dostępność i zarezerwować miejsce – w sezonie bywa tłoczno.
Co do cen – najlepiej sprawdzić aktualne stawki bezpośrednio u organizatora, bo mogą się zmieniać w zależności od sezonu i wybranej trasy. Ceny różnią się w zależności od długości przejazdu.
Co warto wiedzieć przed wyjazdem
Ubierz się wygodnie i sportowo. Pedałowanie to fizyczna aktywność, więc lepiej unikać sandałów na obcasach czy luźnych sukienek. Warto mieć ze sobą wodę – zwłaszcza w upalne dni.
Jeśli planujesz dłuższą trasę, weź pod uwagę, że słońce może mocno grzać. Czapka z daszkiem i krem z filtrem to dobry pomysł. Na drezynach nie ma daszków ani parasoli.
Przewodnik prowadzi grupę i pilnuje bezpieczeństwa. Na skrzyżowaniach z drogami stosuje się sprawdzone procedury – konwój drezyn przekracza je w kontrolowany sposób. System jest bezpieczny i wypróbowany w krajach Europy Zachodniej.
Czas na trasę trzeba zaplanować w zależności od wybranego wariantu – od godziny na najkrótszą wycieczkę do tunelu, po dwie-trzy godziny na dłuższe trasy. Dodaj jeszcze czas na odpoczynek, zdjęcia, ewentualnie przekąskę przy stacji.
Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe otrzymały wyróżnienie Produktu Turystycznego Polski w 2015 roku. Od tamtej pory atrakcja cieszy się niesłabnącą popularnością i przyciąga rzesze turystów, którzy chcą zobaczyć Bieszczady z zupełnie innej perspektywy.
