Kamień Leski

Kamień Leski to masywna formacja skalna, która wyrasta niespodziewanie przy drodze do Bieszczadów, jakieś 3 kilometry za Leskiem. Dwudziestometrowa ściana piaskowca krośnieńskiego robi wrażenie – zwłaszcza gdy nagle wyłania się zza drzew podczas jazdy w stronę Ustrzyk Dolnych. To miejsce dla tych, którzy lubią łączyć spacer z nutą tajemnicy i geologicznej osobliwości.

Formacja znajduje się we wsi Glinne, tuż przy drodze krajowej nr 84. Nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby ją zobaczyć – wystarczy kilka minut spaceru od parkingu.

Kamień Leski
Mała pętla bieszczadzka 14, 38-600 Lesko
★ 4.7
Kamień Leski to niezwykła formacja skalna, która zaskakuje swoją obecnością w malowniczych Bieszczadach. Wznosząca się na 20 metrów, ta imponująca ściana piaskowca kryje w sobie nie tylko geologiczne tajemnice, ale także fascynujące legendy. To idealne miejsce na krótki spacer, które zachwyci każdego miłośnika natury i historii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • imponująca wysokość 20 metrów
  • tajemnicze legendy o diable
  • ślady dawnego kamieniołomu
  • piękne widoki na okolicę
  • literacka historia i inspiracja dla artystów

Skała z charakterem i historią kamieniołomu

Kamień Leski to wychodni gruboziarnistego piaskowca – twardego, odpornego na wietrzenie, który wznosi się około 20 metrów ponad otaczające wzgórze. Cała formacja leży na wysokości 410-420 metrów nad poziomem morza. Kształt ma dość nietypowy, co jest efektem nie tylko naturalnej erozji, ale też ludzkiej działalności.

Od strony północnej widać wyraźnie ślady dawnego kamieniołomu – głęboką niecką wyrobiska i wysoką skalną ścianę. W XIX wieku pozyskiwano tu kamień, co zmieniło naturalny profil skały. Dziś te wyrwy porośnięte są młodym lasem, który nadaje miejscu dodatkowego uroku i sprawia, że formacja nie jest już tak widoczna z daleka jak kiedyś. Schowała się pośród drzew, co paradoksalnie dodaje jej tajemniczości.

Na szczycie skały stoi żelazny krzyż postawiony w 1978 roku – charakterystyczny punkt widoczny dla tych, którzy podejdą bliżej.

Legendy o diable i zaklętej kobiecie

Kamień Leski owładnięty jest legendami, które krążą wśród mieszkańców od pokoleń. Najbardziej znana opowiada o mieszkańcach Leska, którzy wyróżniali się niezwykłą pobożnością. Rozłoszczony diabeł porwał ogromny głaz, chcąc zniszczyć ich kościół. Gdy zbliżał się do miasta, zapiał kur – a jak wiadomo, diabły mogą harcować tylko nocą. Zaskoczony brzaskiem dnia porzucił kamień na wzgórzu, gdzie leży do dziś.

Istnieje też inna wersja, według której skała przypomina pochyloną kobietę. Nie każdy dostrzeże to podobieństwo od razu, ale gdy się już zauważy, trudno je odzobaczyć.

Aleksander Fredro opisał Kamień Leski w swoim pamiętniku „Trzy po trzy”: „Za liskiem stanęliśmy i oglądali na szczycie pagórka ogromny ułom skalny. Nie widać na nim ręki ludzkiej, a jednak ze swego kształtu zdaje się być cząstką jakiegoś gmachu”. Fragment ten utrwalono w 1974 roku na tablicy pamiątkowej wmurowanej w skałę.

Literacka sława od XIX wieku

Kamień przyciągał uwagę od czasów galicyjskich, kiedy przez te tereny przemierzali artyści i poeci. Fredro nie był jedynym, który uległ urokowi tej formacji – pisali o niej również Wincenty Pol, Oskar Kolberg i Stanisław Staszic. Ks. Władysław Lutecki w „Historiach niektórych ziemi sanockiej” z 1938 roku określił ją jako „olbrzymią skałę, która robi wrażenie zamczyska”.

Ta literacka popularność sprawiła, że Kamień Leski stał się rozpoznawalnym elementem kulturowego dziedzictwa regionu. Do dziś zachwyca turystów tym samym niepowtarzalnym urokiem, który inspirował twórców ponad sto lat temu.

Dla wspinaczy i spacerowiczów

Kamień Leski chętnie wykorzystywany jest przez wspinaczy – pionowa ściana po dawnym kamieniołomie daje możliwość treningu. Dla większości osób to jednak przede wszystkim cel krótkiego spaceru lub przystanek w drodze w Bieszczady.

Miejsce sprawdzi się dla rodzin z dziećmi – droga jest łatwa, a sama skała robi wrażenie nawet na tych, którzy nie interesują się geologią. Miłośnicy legend i historii też znajdą tu coś dla siebie, podobnie jak osoby szukające nietypowych formacji skalnych bez konieczności długich wędrówek górskich.

Warto poświęcić tu około 30-45 minut – tyle wystarczy, żeby obejść skałę dookoła, zobaczyć ślady kamieniołomu i poczytać tablicę z fragmentem Fredry. Ci, którzy mają więcej czasu, mogą wybrać się zielonym szlakiem z centrum Leska – to około godziny marszu.

Jak dotrzeć do Kamienia Leskiego

Najłatwiejszy sposób to dojazd samochodem. Jadąc drogą krajową nr 84 z Leska w kierunku Ustrzyk Dolnych, po około 3 kilometrach (w okolicach wsi Glinne) znajduje się niewielki parking. Stąd już tylko kilka minut spacerem leśną drogą pod samą skałę.

Dla miłośników dłuższych wędrówek dostępny jest zielony szlak z centrum Leska (szlak Lesko-Krysowa), który prowadzi pod formację i dalej na szczyt Czulni. Można też dojść ze Zwierzynia przez Czulnię lub skorzystać ze ścieżki rowerowej Baszta.

Formacja ciągnie się na około 220 metrów i jest dobrze oznakowana, więc trudno ją przegapić.

Informacje praktyczne

Cena: Wstęp wolny – to naturalny pomnik przyrody dostępny dla wszystkich bez opłat.

Godziny: Obiekt dostępny całą dobę, przez cały rok. Najlepiej odwiedzić go w dzień, żeby w pełni docenić formację skalną i otaczający krajobraz.

Dojazd: Droga krajowa nr 84, parking przy drodze między Leskiem a Glinnem (około 3 km od Leska). Współrzędne: wieś Glinne, gmina Lesko.

Czas zwiedzania: 30-45 minut wystarczy na spokojne obejrzenie. Dla osób idących pieszo ze szlaku – doliczyć czas marszu.

Dla kogo: Rodziny z dziećmi, osoby szukające krótkiego spaceru, wspinacze, miłośnicy legend i nietypowych formacji geologicznych.

Kamień Leski leży na trasie zarówno Małej, jak i Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej, co czyni go wygodnym punktem do zatrzymania się w drodze na dalsze wędrówki po regionie.